Napisz akapit, wyślij newsletter — tak działa edytor AI w MailerBit

Napisz akapit, wyślij newsletter — tak działa edytor AI w MailerBit

Najwolniejszą częścią e-mail marketingu nie jest pisanie

Wiesz, co chcesz powiedzieć swoim klientom. Lista jest gotowa. Termin masz w kalendarzu. Oferta, aktualizacja, ogłoszenie — wiadomość od tygodni jest gotowa w Twojej głowie. Trzyma Cię tylko to pół dnia, którego potrzeba, żeby zamienić ją w mail wyglądający jak od poważnej firmy, otwierający się prawidłowo na telefonie i niefiltrowany do spamu.

To wąskie gardło, na którym utyka większość maili marketingowych. Lista jest OK. Treść jest OK. Termin jest OK. Rozsypuje się dopiero ten moment, w którym trzeba sprawić, żeby to wszystko wyglądało jak prawdziwy mail.

Edytor AI w MailerBit powstał właśnie po to, żeby ten krok wyeliminować. Opisujesz, o czym jest mail. Edytor go buduje. Przeglądasz, ewentualnie poprawiasz i wysyłasz. Pół dnia zamienia się w kilka minut.

Dwa sposoby pisania — oba bezbolesne

Otwierasz dowolny szablon w MailerBit i widzisz prosty przełącznik między prostym edytorem a nowym edytorem AI.

Prosty edytor to znajome doświadczenie dokumentu tekstowego: piszesz, formatujesz pogrubieniem, kursywą, podkreśleniem, przekreśleniem, wstawiasz nagłówki i listy, i masz schludną wiadomość. Idealny, gdy dokładnie wiesz, co chcesz napisać.

Edytor AI to szybki pas. Po lewej stronie krótki formularz prostym językiem pyta o to, o co zapytałby doświadczony e-mail marketer przed napisaniem tekstu: o czym jest mail, co ma osiągnąć, czy jest przycisk, w który ludzie mają kliknąć, jaki ton i kolory pasują do Twojej marki. Wpisujesz to, co wiesz — nawet absolutne minimum wystarcza — i klikasz Generuj. Kilka sekund później po prawej stronie ekranu widzisz gotowy newsletter z tematem, nagłówkiem, treścią, przyciskiem, stopką i linkiem do wypisu, gotowy do przejrzenia.

Jeden mail, napisany dla każdego odbiorcy

Generyczne newslettery nie działają. Klienci czują, kiedy dostają tę samą masową wysyłkę co dziesięć tysięcy innych osób. Do działania pcha ich wiadomość, która mówi o ich konkretnej sytuacji — ich kwocie do zapłaty, saldzie, dacie odnowienia, imieniu dziecka, numerze lokalu.

MailerBit obsługuje to bez żadnej żonglerki w Excelu po Twojej stronie. Budując szablon, wstawiasz pola personalizujące tam, gdzie ma się pojawić indywidualna informacja. W momencie wysyłki te pola zostają po cichu zastąpione właściwą wartością dla każdego odbiorcy. Jeden szablon generuje pięćdziesiąt albo pięćdziesiąt tysięcy maili — każdy napisany indywidualnie dla osoby, która go czyta.

Nie ma kroku kopiuj-wklej. Nie ma ryzyka, że zła kwota trafi do złej osoby. Jest jedna kampania, która sprawia osobiste wrażenie niezależnie od skali.

Cztery style designu, wybór w kilka sekund

Nie musisz być grafikiem, żeby dobrać wygląd pasujący do Twojej firmy. Edytor AI daje Ci do wyboru cztery profesjonalne style, każdy dostrojony pod inny rodzaj wiadomości:

  • Domyślny — czysty, minimalistyczny, dużo białej przestrzeni, jeden kolor akcentu. Najbezpieczniejszy wybór, dobrze wygląda w każdej skrzynce. Świetny do codziennych newsletterów i komunikatów do klientów.
  • Profesjonalny z gradientami — nowoczesny, premium feeling z subtelnym gradientowym nagłówkiem i przyciskiem akcentującym. Świetny do uruchomień produktów i komunikatów, które mają wyglądać aktualnie.
  • Minimalistyczny — czarny na białym, bez akcentów, transakcyjny feeling. Czyta się jak osobistą wiadomość od poważnej marki. Świetny do komunikatów o dużym zaufaniu.
  • Odważny — wysoki kontrast, duża typografia, mocny kolor akcentu. Świetny do promocji, wyprzedaży i zaproszeń na wydarzenia, które muszą przyciągnąć uwagę w podglądzie skrzynki.

Na każdy z tych stylów nakładasz kolory swojej marki. Efekt to newsletter, który naprawdę należy do Twojej firmy — a nie taki sam generyczny szablon, jaki wysyła każda inna mała firma.

Wrzucasz obrazki. Bez narzędzia graficznego.

Wszędzie tam, gdzie Twój mail potrzebuje zdjęcia — zdjęcia hero, foto produktu, logo — MailerBit pokazuje przyjazne pole "Upuść obrazek tutaj", dokładnie w miejscu, w którym obrazek ma się znaleźć. Przeciągasz zdjęcie z komputera. Wgrywa się od razu, skaluje poprawnie, zastępuje placeholder. Gotowe.

Chcesz wymienić zdjęcie później? Klikasz w nie i wybierasz inne. Chcesz je usunąć? Najeżdżasz, klikasz mały × w rogu. Bez Photoshopa, bez Canvy, bez czekania, aż grafik przytnie obrazek dla Ciebie.

Edytujesz wszystko przed wysyłką

AI daje Ci mocny pierwszy szkic, a nie wersję "weź albo zostaw". Po wygenerowaniu maila każda jego część jest edytowalna. Łagodzisz nagłówek. Zmieniasz datę. Korygujesz cenę. Wymieniasz obrazek. Dopisujesz zdanie, którego AI nie uwzględnił.

To, co widzisz w podglądzie, to dokładnie to, co zobaczy Twój klient w swojej skrzynce. Bez niespodzianek, bez ostatniej chwili problemów graficznych, bez niezgrabnego formatowania na ekranie telefonu.

Wygląda dobrze na każdym urządzeniu, za każdym razem

Każdy mail, który tworzy MailerBit, wygląda tak samo niezależnie od tego, czy Twój klient otworzy go na telefonie, tablecie, laptopie, czy w firmowym programie pocztowym w biurze. Nie musisz o tym myśleć. Spędziliśmy lata na tym, żeby projekty maili przeżyły podróż z Twojego ekranu do skrzynki klienta — na każdym urządzeniu i w każdej aplikacji pocztowej, której Twoi klienci mogą używać.

Profesjonalny połysk jest tam po prostu — przy każdej wysyłce, za każdym razem.

Wypróbuj na mailu, którego od dawna nie wysłałeś

Edytor AI jest aktywny dla każdej aktywnej subskrypcji i każdego okresu próbnego. Otwórz sekcję szablonów, przełącz na Edytor AI i napisz akapit o tym mailu, którego od tygodni miałeś wysłać. Wybierz styl. Kliknij Generuj. Wrzuć obrazki. Popraw nagłówek, jeśli chcesz. Zapisz i wyślij.

Tak idzie kolejny newsletter. I następny. Pół dnia, które traciłeś na to wcześniej, zamienia się w pół dnia, które spędzasz na tej części marketingu, która naprawdę popycha Twoją firmę do przodu.

Zacznij wysyłać pierwszy newsletter wygenerowany przez AI za darmo — bez karty, bez briefingu agencji, bez pół dnia.